Coraz więcej treści "na jedno kopyto"

Coraz więcej osób może za pomocą internetu wyrażać swoją opinie. Kwitnie - jakby się mogło wydawać "dziennikarstwo obywatelskie". Jednak problem w tym, że publikacje internetowe często powielają informacje zdobyte lub opublikowane przez kogoś innego. Tom Rosenstiel: "Mamy tylko iluzję wielości informacji, ale tak naprawdę dysponujemy jedynie mnóstwem powtórzeń"...

IDG: "Powstaje coraz więcej serwisów informacyjnych w internecie. Coraz więcej jest też stacji telewizyjnych, radiowych i tytułów prasowych. Wydawałoby się więc, że osoba zainteresowana daną tematyką, znajdzie mnóstwo różnorodnych informacji, przedstawionych na różne sposoby, w zależności od temperamentu ich autora, jego wnikliwości czy zainteresowań. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych zaprzeczają tym intuicjom. Choć mediów jest coraz więcej, informacji nie przybywa wprost proporcjonalnie, a ich treści tworzone są w zasadzie według jednego formatu. Co gorsza, brak też w tym tyglu mediów wydawców, którzy serwowali by odbiorcom informacje pogłębione."

W powyższym tekście cytowane są badania ze strony Project for Excellence in Journalism. A ja właśnie zastosowałem w praktyce zacytowane wyżej stwierdzenie odpowiedzialnego za ten projekt Toma Rosenstiel'a i przywołałem inne źródło. Co można zatem zrobić, by przy nowych możliwościach przekazu wykreować wartość dodaną? Myśleć, komentować, zdobywać nowe informacje...